Prowadzenie jednostek pływających w stanie nietrzeźwości

Nadeszło kolejne lato, a wraz z nim długo wyczekiwane wakacje i urlopy. Wspaniała pogoda sprzyja harcom w wodzie i na niej. Korzystanie ze sprzętu wodnego takiego jak motorówki, skutery wodne czy deska i żagiel do windsurfingu dawno przestało być domeną wyłącznie odpoczynku w nadmorskich kurortach. Oferta wypożyczalni staje się coraz bogatsza, także w dużych miastach położonych nad rzekami lub jeziorami. Niezakłóconą radość miłośników wodnych rozrywek burzy jednak marudny adwokat, który z brzegu donośnym krzykiem przypomina, że hasło „Piłeś – nie jedź” dotyczy także akwenów wodnych. Ignorowanie tej zasady może słono kosztować!

 

Osoba, która znajdując się w stanie nietrzeźwości (stan, kiedy zawartość alkoholu we krwi przekracza 0,5 promila) prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu wodnym, popełnia przestępstwo zagrożone grzywną, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch. Ponadto w tego rodzaju sytuacjach sąd ma obowiązek orzeczenia świadczenia pieniężnego (to nie to samo, co grzywna) na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w wysokości co najmniej 5.000 złotych.

Z kolei w sytuacji, kiedy „wilk morski” spożyje mniejszą ilość trunków, a w jego żyłach płynie dawka alkoholu kwalifikująca go jako sprawcę wykroczenia (jest to tzw. stan po użyciu alkoholu, który zachodzi gdy stężenie alkoholu we krwi wynosi od 0,2 promila do 0,5 promila), to grozić mu będzie kara aresztu albo grzywny w wysokości od 50 zł do 5.000 zł.

Pojazdem mechanicznym w przypadku jednostek wodnych jest każdy sprzęt napędzany silnikiem, np. jacht, poduszkowiec, motorówka, skuter wodny czy łódź podwodna o napędzie atomowym.

Intuicja podpowiada mi, że najdotkliwszą konsekwencją prowadzenia jednostki wodnej po „paru głębszych” może okazać się zakaz prowadzenia pojazdów w ruchu lądowym. Tak drodzy Czytelnicy, przygoda za sterami statku może zakończyć się dla podchmielonego kapitana czasowym pozbawieniem prawa jazdy! Do tego przepisy pozostają bezwzględne i nakładają na sąd obowiązek orzeczenia tego rodzaju zakazu na okres od 3 do 15 lat (w razie popełnienia przestępstwa) albo od 6 miesięcy do 3 lat (w przypadku wykroczenia).

„No dobrze, ale co w sytuacji, kiedy po piwku zachce mi się pływać rowerem wodnym albo kajakiem, który przecież nie jest pojazdem mechanicznym?” – zapyta wnikliwy i spragniony głodny wiedzy Czytelnik.

I w tym wypadku nie mam dobrych wieści. Osoba, która znajdując się w stanie po użyciu alkoholu prowadzi w ruchu wodnym statek lub inny obiekt pływający, niebędący pojazdem mechanicznym, podlega karze grzywny do 5.000 zł. W praktyce tego rodzaju wykroczenie skutkuje najczęściej nałożeniem przez Policję mandatu karnego, którego widełki wynoszą od 20 zł do 500 zł. Nietrzeźwy prowadzący poniesie także (wcale niemałe) koszty usunięcia i przechowania statku. W tym wypadku sprawcy nie grozi jednak orzeczenie zakazu prowadzenia pojazdów w ruchu lądowym.

Adwokat Jędrzej Łopatto

 

Podstawa prawna:

  • ustawa – Kodek karny
  • ustawa – Kodeks wykroczeń
  • ustawa o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych