Spekulacja biletami, czyli ryzykowne „konikowanie”

Zakup trudno dostępnych wejściówek na mecz tylko po to, aby w dogodnym momencie „puścić” je po lepszej cenie, to dobry pomysł na biznes? Nie możesz iść z partnerem na wymarzony koncert, ale humor poprawia Ci perspektywa odsprzedania biletów z sowitym zyskiem? Ostrożnie, bo potencjalny interes może okazać się pułapką. Prezentujemy drugi z serii krótkich artykułów poświęconych wykroczeniom, o istnieniu których mogliście nie mieć pojęcia.

Sprzedaż biletów na imprezę artystyczną, rozrywkową lub sportową z zyskiem, a także nabycie takich biletów w celu zarobienia na ich odsprzedaży, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 5.000 zł. Karalne jest także usiłowanie, podżeganie oraz pomocnictwo do takiego wykroczenia.

Ważne jest, że w omawianym przepisie mowa jest o „biletach” w liczbie mnogiej, a zatem odsprzedaż jednej wejściówki nie będzie stanowiła wykroczenia. Geniusze zbrodni z pewnością natychmiast wpadli na pomysł, aby bilety sprzedawać pojedynczo. Niestety dla nich, takie zachowanie będzie zakwalifikowane jako czyn zabroniony.

Zbycie biletów bez zysku nie stanowi wykroczenia.

 

Podstawa prawna: art. 133 ustawy – Kodeks wykroczeń

Adwokat Jędrzej Łopatto